KOLOROWANKA INNA NIŻ WSZYSTKIE…

Kolorowanka… przez jedne dzieci uwielbiana, a przez inne no cóż, już niekoniecznie… Dla mojego starszego syna kolorowanki i wszytko co wiązało się z kredkami, ołówkami, długopisami było znienawidzone. Mogę nawet powiedzieć, że kolorowanie czy malowanie było dla niego karą. No cóż, ale ćwiczyć trzeba było, bo jak dobrze wiemy ćwiczenia przygotowujące do nauki pisania to nie tylko lepienie z plasteliny czy ciastoliny. To również kolorowanie, wydzieranie itd., a co tu zrobić jeżeli dziecko po prostu nie lubi malować? Jak go zachęcić? Myślę, że znalazłam rozwiązanie 🙂 a mianowicie dość nietypową kolorowankę… Jaką? Kolorowankę edukacyjną 3D od WoobyKids (https://woobykids.com/) , która przeniesie codzienne kolorowanie na zupełnie inny poziom. Mowa oczywiście o WoobyFarm, czyli kolorowance edukacyjnej, w której znajdziemy obrazki przedstawiające zwierzęta żyjące na wsi.

Ta dość nietypowa kolorowanka swoim wyglądam nie rożni się niczym od kolorowanek, które dobrze znamy. W ofercie WoobyKids znajdziemy dwie opcje tej kolorowanki. Pakiet 1 zawiera 10 zwierzątek do kolorowania przygotowanych w formie plików PDF, które możemy drukować nieskończoną ilość razy. Pakiet 2 to książeczka z naklejkami. W książeczce znajdziemy, krótkie wprowadzenie, a następnie zwierzęta, które należy pokolorować. Dodatkowo umieszczone są w niej: ciekawostki dla dzieci o danym zwierzątku, miejsce na przyklejenie naklejek, które dołączone są do książeczki oraz rubryki na wpisanie imienia swojego zwierzaka. Całość jest opracowana bardzo estetycznie i zachęcająco. Do Pakietu 2 dołączony jest również Pakiet 1. Oczywiście bez względu na to, na który pakiet się zdecydujecie, dodatkowo należy pobrać bezpłatną aplikację dzięki, której zwykła kolorowanka zamienia się w coś niezwykłego… Szczegóły oraz dokładny opis pakietów znajdziecie >>>TUTAJ<<<.

WoobyFarm czyli rodzinne kolorowanie w moim domu…  a było tak… W ostanim czasie pogoda nam nie dopisywała i już nic nie interesowało mojego Mikołaja. Wiecie nuda… nuda… nuda… Wtedy z pomocą przyszło pudełka z tajemniczymi śladami, które zostawiłam na stoliku razem z kredkami… Mikołaja ciekawość zwyciężyła i pudełko w ekspresowym tempie zostało otwarte, a zaraz po otwarciu ukazała się zawartość 🙂 Jaka? Pewnie pomyślicie kolorowanka… ale nie! W pudełku poza kolorowanką była dość nietypowa niespodzianka, a mianowicie pełno „styropianowych robaczków” (tak ja to nazywam, których zadaniem było zabezpieczenie całości). Dopiero po kilkuminutowej zabawie nimi dokopaliśmy się do kolorowanki.

Na początku jak to bywa, obejrzeliśmy wszystkie obrazki, dopiero po przeglądnięciu całości przeczytaliśmy krótkie wprowadzanie i zniecierpliwiony Mikołaj rozpoczął kolorowanie.  Oczywiście u mojego syna teraz pieski i kotki rządzą więc nie ma co tu kryć, głównie skupiliśmy się na tych dwóch kolorowankach.  To dopiero dwulatek więc nie spodziewajcie się, że jego piesek został pięknie pokolorowany… zrobił to tak, jak potrafił najlepiej. Wszyło całkiem nieźle 🙂 Oczywiście im staranniej i intensywniej pokolorujcie zwierzaka, tym ładniej będzie wyglądał podczas oglądania go w telefonie. Potem nadaliśmy naszemu psiakowi imię i przykleiliśmy odpowiednie naklejki. I przyszła pora kiedy, wyciągnęłam telefon i powiedziałam „patrz co teraz zrobi twój piesek”… no i stało się… mojemu Mikołajowi aż w oczach zaiskrzyło. Dodam, że wcześniej na telefon pobrałam bezpłatną aplikację, co zajęło mi dosłownie chwilkę i uwierzcie mi jeżeli ja jestem w stanie pobrać i zainstalować to na telefonie, to może zrobić to każdy (instrukcja jest na kolorowance 🙂 ). No Mikołaj był zachwycony. Na początku ja poruszałam zwierzątkiem, a później już tylko on…

Przyznam, że jest to świetna zabawa nie tylko dla dzieci 🙂 mój mąż jest po prostu zachwycony aplikacją dołączoną do kolorowanki, dzieci zresztą też. To jednak nie koniec niespodzianek… Wcześniej postanowiłam wydrukować kolorowanki w dużym formacie (jedna kolorowanka wydrukowana na 9 kartkach A4 i sklejona). Kolorowanki PDF są w naprawdę dobrej jakości, bo po wydrukowaniu ich na dużym formacie nie straciły nic na jakości. Gdy Mikołaj odłożył książeczkę, to na podłodze rozłożyłam plakaty z pieskiem i świnką. Wspólnie z moim starszym synem szaleli… Kolorowali i oglądani zwierzątka na telefonie… zabawy nie było końca.

Dyplomy… Na koniec wydrukowaliśmy nasze ożywione zwierzątka, które zapisałam na telefonie. Następnie wręczyłam Mikołajowi dyplom oraz naklejkę, która była dołączona do kolorowanki 🙂 Wierzcie lub nie, ale taki dyplom to dodatkowa motywacja dla dziecka, która sprawia, że obrazek jest pokolorowany jeszcze staranniej.

Darmowa aplikacja… którą w szybki i łatwy sposób pobierze nawet dziecko 🙂 Chcecie zobaczyć jak działa? Wystarczy obejrzeć krótki filmik… Przyznam, że gdy pierwszy raz oglądałam ten filmik, pomyślałam jedno… dlaczego nie znałam tego jakieś 6 lat temu… Taka kolorowanka na pewno zachęciłaby mojego starszego syna do kolorowania. No, ale było minęło… Teraz z kolorowanki korzysta mój średni syn, który z rozmachu nawet zdążył ścianę pomalować, ale niestety nie dało się jej ożywić 🙁

W domu, w podróży, w przedszkolu i nie tylko… Taka kolorowanka świetnie sprawdzi się wszędzie. W domu, podczas podróży jak również może stać się wspaniałym prezentem, który zachwyci niejednego, małego artystę. Uważam, że można ją również wykorzystać w przedszkolu oraz podczas terapii z dziećmi, które nie przepadają za kolorowaniem. Taka forma kolorowanki może zmotywować dzieci do jak najstaranniejszego pokolorowania swojego zwierzaka.

Ciekawe dodatki… Dołączone naklejki mają za zadanie w prosty sposób uczyć dzieci, co dane zwierzątko potrzebuje do jedzenia lub gdzie śpi. Jeżeli nie potrafią jeszcze odpowiedzieć i dopasować obrazka samodzielnie, to pomogą mu w tym obrazki, które można po prostu dopasować. W ten sposób możemy rozwijać u dzieci spostrzegawczość wzrokową poprzez wyszukiwanie takich samych obrazków. Tak to było z moim Mikołajem, który głównie skupił się na odnalezieniu takie samego obrazka.

Zwierzęta z wiejskiego podwórka… Chyba każdy z nas w ciągu roku ma taki temat w przedszkolu, a WoobyFarm możecie wykorzystać właśnie na takich zajęciach. Po pokolorowaniu zwierzątek możecie wspólnie je ożywiać, używając do tego telefonu lub tabletu, a wydawane przez zwierzęta dźwięki możecie wspólnie naśladować… Taka zabawa na pewno zmotywuje dzieci do tego, aby jak najstaranniej pokolorowały swoje zwierzątko. Takie kolorowanki możecie rozdać indywidualnie dla każdego dziecka lub wydrukować je w większym formacie, a dzieci będą miały okazję pracować w grupie. Takie zwierzątka można kolorować farbami, kredkami, pastelami, wyklejać kolorowym papierem lub plasteliną…

Czego mi brakowało? Co bym zmieniła? Co bym dodała? Ogólnie w kolorowance nie zmieniła bym nic. Całość jest wykonana bardzo estetycznie i swym wyglądem zachęca, aby do niej zajrzeć. Czego mi brakowało, albo co bym dodała? Jako mamie – nie brakowało mi nic, ale jako nauczycielce – brakowało mi kart pracy, które można byłoby dodatkowo wykorzystać podczas zajęć z dziećmi. Uważam, że z materiałów graficznych, z których powstała kolorowanka można byłoby stworzyć kilka naprawdę interesujących kart pracy, które  byłyby wspaniałym uzupełnieniem dla kolorowanki. Jakie mogłyby by być to karty pracy? Najróżniejsze 🙂 np. wykorzystując ślady zwierząt, które są przy każdej postaci można by stworzyć zadanie: „otocz pętla ślady, które mógł zostawić piesek”. OOO! albo genialne byłby labirynty, w których zadaniem dzieci byłoby np. odnalezienie drogi kotka do mleka, a używając aplikacji można by było zobaczyć, czy kotek faktycznie dojdzie do jedzenia po narysowanej przez dzieci drodze 🙂 To tylko kilka pomysłów… kto wie, może w przyszłości ekipa Wooby stworzy Pakiet 3, który będzie zawierał karty pracy 🙂

Ja już nie mogę doczekać się innych kolorowanek od Wooby 🙂 może będą to pojazdy… na pewno wykorzystałabym takie kolorowanki przy okazji tematu kosmosu. Cudownie byłoby wspólnie z dziećmi pokolorować rakiety, które dzięki aplikacji stratują w kosmos. Można by było przy tej okazji odliczać, zanim rakieta wystartuje… teraz pozostaje mi odliczać czas do kolejnych propozycji kolorowanek 3d.

Na koniec zapraszam wszystkich do polubienia Wooby na ich Facebook’u, a znajdziecie ich >>>TUTAJ<<< 🙂 oraz zaglądajcie na ich instagrama >>>TUTAJ<<< 🙂

Znajdziecie tam wiele ciekawych sposobów na wykorzystanie „wooby-kolorowanki”, konkursy, a przy okazji i Wy możecie podzielić się swoimi „wooby-inspiracjami”

Nasza „wooby-kolorowanka” jeszcze na długo z nami zostanie… więc jeżeli szukacie ciekawego pomysłu na prezent z okazji urodzin, a może czegoś innego na upominki dla przedszkolaków z okazji pasowania, to może zdecydujecie się na „wooby-książeczkę” 🙂

KONIECZNIE ZAJRZYJ: 

    

Powiązane posty:

No Comments

Leave a Reply

Loading Facebook Comments ...