„Czerwony Kapturek” – scenariusz przedstawienia teatralnego

„Czerwony Kapturek”

Piosenka: „Witajcie w naszej bajce”

Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe,
A dzieci wiem coś o tym latają samolotem.
Ref.:
Nikt tutaj nie zna głodu, nikt tu nie czuje chłodu
I nawet ja nie kłamię, nikt się nie skarży mamie.

Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Bo z wami jest weselej, ruszymy razem w knieje,
A w kniejach i dąbrowach przygoda już się chowa.
Ref.:
My ją znajdziemy sami, my chłopcy z dziewczętami,
A wtedy daję słowo, że będzie kolorowo.

 

Narrator

Snuj się, snuj, bajeczko!

A było tak:  niedaleczko,

Właśnie tutaj, nad rzeczką,

Mieszkała rodzina  z córeczką.

Córeczka, chociaż mała,

Swej matce pomagała:

Zamiatała podłogę,

Pełła grządki ubogie,

Chrust zbierała też czasem,

Bo mieszkały pod lasem,

Niosła proso dla kurek..

Razem

A zwała się, po prostu, Czerwony Kapturek.

 

Czerwony Kapturek

Mam warkoczyk,

Modre oczy,

Buzię mam jak mak.

Czerwony Kapturek

To ja zwę się tak.

W tej chatce, przy mamie

Mój cały świat,

Nie psocę, nie kłamię,

A mam pięć lat.

 

Wszyscy

Pewnego ranka mama rzekła do Czerwonego Kapturka:

 

MAMA
Czerwony Kapturku, córeczko miła,

proszę, byś babcię odwiedziła.
Zaniesiesz krople od bólu ucha i słodki syrop od bólu brzucha.
 

TATA

Uważaj w drodze, Czerwony Kapturku,

bo wilk grasuje na leśnym pagórku.

 

PIOSENKA: „Daleko poprzez las…”

 

DRZEWA
My drzewa rośniemy w lesie,

różne nowiny wiatr nam niesie.

Zły wilk tutaj rozrabia.

Łobuz! Jedzenie innym wykrada.

 

WILK
Głodny jestem niesłychanie,

nic nie jadłem na śniadanie.

O! Idzie mała dziewczynka.
Wygląda jak malinka.
Dzień dobry dziewczynko mała.
Co robisz w lesie sama?

 

CZERWONY KAPTUREK
Idę odwiedzić babcię, bo jest chora.
Wilku, ty nie wyglądasz na potwora.

WILK – (siedzi skulony, uśmiechnięty)
Jestem grzeczny, jestem miły, chcę, by mnie dzieci lubiły.

 

CZERWONY KAPTUREK
Ojej! Muszę już uciekać,

babcia na mnie czeka.

 

WILK:

Słodka dziewczynką biegnij tą dróżką

Nazbierasz tam dla babci kwiatuszków.

 

(Czerwony Kapturek wybiega, macha wilkowi na pożegnanie ręką. Wilk zaciera ręce.)
PIOSENKA I TANIEC: „Wilk”
WILK
Mniam, mniam.
Najpierw zjem babcię, potem dziewczynkę i już nie będę głodnym wilkiem.

(Wilk puka do drzwi chatki babci.)
BABCIA
Kto tam?

WILK
To ja, Czerwony Kapturek, twoja wnuczka kochana.

BABCIA
Wejdź proszę, czekam na ciebie już od rana.
(Wilk wbiega do domku ale babcia ucieka. Następnie nakłada babci czepek i okulary, kładzie się do łóżka i przykrywa kocem po szyję.)

 

WILK
Kto tam?
CZERWONY KAPTUREK
To ja, Czerwony Kapturek, twoja wnuczka kochana.

WILK
Wejdź szybko! – (woła głośno)
(Trochę ciszej) – Mam na ciebie apetyt już od rana.
(Czerwony Kapturek podchodzi do babci i zadaje pytania, wilk zasłania się.)

CZERWONY KAPTUREK
Babciu? Dlaczego masz takie duże oczy?

WILK
Żeby cię dobrze widzieć.

CZERWONY KAPTUREK
Babciu? Dlaczego masz taki wielki nos?

WILK
Żeby cię z daleka poczuć.

CZERWONY KAPTUREK
Babciu? Dlaczego masz takie duże uszy?

WILK
Żeby cię dobrze słyszeć.

CZERWONY KAPTUREK
Babciu? Dlaczego masz takie wielkie zęby?

WILK
Żeby cię szybciej zjeść.

No nie! Czerwony Kapturek też uciekł mi!

Ale co to w koszyku zostały smakołyki. (udaje że je zjada)
Ale miałem obiad wspaniały, teraz odpocznę, żeby zęby się wyspały.
(Wilk zasypia i głośno chrapie.)
DRZEWA:

Tuż obok domku babci pan leśniczy spacerował

Ale zamiast śpiewu ptaszków, chrapanie słyszał.

 

PIOSENKA I TANIEC: „Gajowy”

 

PAN LEŚNICZY
Czy ja dobrze słyszę? Czy mnie słuch nie myli?
Babcia chrapie jak sto krokodyli.

(Pan leśniczy wchodzi do chatki i budzi wilka.)
PAN LEŚNICZY

Hej, wilku bury!

Łapy do góry!
Coś zrobił z babcią i Czerwonym Kapturkiem?

 

WILK – (przestraszony)
Chciałem zjeść babcię i wnuczkę. (Zaczyna płakać)
PAN LEŚNICZY
Zaraz za to dam ci bolesną nauczkę.

(Pan leśniczy chwyta miotłę i goni wilka po chatce. Na scenę wchodzi babcia i dziewczynka)

WILK

Bardzo przepraszam, narozrabiałem, ale ja tylko najeść się chciałem.

BABCIA
Wilku! Obiecaj, że będziesz grzeczny.

WILK – (rękę podnosi do góry)

Przyrzekam wszystkim tutaj obecnym: warzywa i owoce od dziś kupuję, nikogo już nie zjem – obiecuję.

 

Dziecko:

Gajowy był w siódmym niebie.

Okręcił babcię dookoła siebie,

Uściskał się z Czerwonym Kapturkiem,

A wilka związał bardzo mocnym sznurkiem

I zawiózł od razu prosto do Warszawy.

Oto jest koniec bajki i koniec zabawy.

 

Dziecko:

A wiecie co z wilkiem się dzieje?

Wilk pożegnać musiał knieję

I zamieszkał w warszawskim zoo,

Gdzie mu niezbyt wesoło,

Toteż jest na wszystkich zły

I przez kraty szczerzy kły.

 

Dziecko:

Nie podchodźcie do klatki za blisko,

Bo to bardzo niebezpieczne wilczysko.

A teraz już dzieci koniec.

Nie pytajcie mnie więcej o nic,

Bo gdybym coś więcej wiedział,

To bym wam sam opowiedział.

 

Powiązane posty:

No Comments

Leave a Reply

Loading Facebook Comments ...